Gdy Boże Narodzenie zbliżało się wielkimi krokami, KSM-owicze dzielnie przykładali się do tego aby powstała stajenka. Każdy starał się jak mógł, ksiądz Mariusz mobilizował wszystkich do pracy. Wycinano gwiazdki, zakładano lampki, a wszystko po to by godnie przeżyć te cudowne święta. Pracowano do późnych godzin wieczornych. Każdy ten czas spędził bardzo przyjemnie. Wspólnie stwierdziliśmy, że było warto. Stajenka jest naprawdę śliczna. Cieszymy się tym, iż możemy sprawić radość innym, nie tylko sobie.